Byłam, widziałam i.......... się rozczarowałam :/
Przede wszystkim wyobrażałam sobie niesamowitą ilość stoisk z artykułami dla wszelkiej maści artystów. Poza tym myślałam, że będą otwarte pokazy "jak to zrobić". Wszystko wyglądało wg mnie jak wystawa sklepowa z mało zachęcającymi do wejścia pracownikami sklepu. Zupełnie jakby ktoś za karę kazał im tam przyjść. A szkoda. Bo z takiej imprezy naprawdę można było zrobić coś fajnego... No cóż... Być może inne osoby miały inne odczucie.
Zakupiłam sobie za to kilka drobiazgów:
rozkoszne, malutkie dzwoneczki (np jako zawieszka do komórki)


4 komentarze:
SZkoda Aga ze nie dałaś znać , że jest taka impreza.. no cóż.. odwdzięcze się przy okazji...
hmmm to zupełnie jak z tym spotkaniem scrapowym w Krakowie, na który pojechałaś... :*
No nie będe dokładac oliwy do ognia, ale też strasznie mi żal że tam nie była, napisałam zresztą o tym na blogu Mirabell :((((
To może żeby Wam tak smutno nie było to ja byłam zapraszona przez Nowalinkę, inaczej też bym nie wiedziała że jest takowa impra ;p
Prześlij komentarz