Trzy dni wolne a ja się czuję jakbym przed chwilą wróciła z pracy... ehhh... dobrze przynajmniej, że zaraz jest weekend.
Przez ten świąteczny chaos całkiem zaniedbałam bloga. Ale dzisiaj nie mogłam sobie odmówić.
To co prawda tylko digi ale zawsze dobre i to...
Od jutra zaczynam "wchodzić w filc". Ciekawe co z tego wyjdzie ;)

1 komentarz:
No kochana nareszcie ruszyłaś z kopytka... siem cieszem jak wariat. Ja już pierwsze filce mam za sobą ( kotu się podoba zabawka jaką zrobiłam) a dziś poszłam w magnesy.. no bajer sprawa. Aloha
Prześlij komentarz